Wydawnictwo Skrzat: Anna Matysek - Soboty są dla nas (recenzja)

Cześć 😊 Dziś chcę Wam przedstawić książkę idealną dla dzieci. Jest przygoda, paczka zgranych przyjaciół i trzy koty - czego dzieci mogą chcieć więcej?



 Tosia kończy właśnie pierwszą klasę i ma już całkiem sporą paczkę znajomych. Pewnej nudnej soboty, kiedy to jej przyjaciele wyjeżdżają z rodzicami, ona sama wyrusza na spacer do przydomowego lasu i tam spotyka chłopca, którego wcześniej nie widziała. Okazuje się, że Tomek, bo tak nazywa się nowy znajomy, uratował kocie oseski i teraz nie wie co ma dalej z nimi zrobić.
 Kotki są coraz bardziej głodne, dlatego zapada decyzja i wyruszają do domu dziewczynki, by nakarmić maleństwa. Od tej pory Tomek staje się częścią paczki przyjaciół, która spotyka się w każdą sobotę.
 Przyjaciele przeżyją mnóstwo przygód, a nawet okaże się, że „Nie taki diabeł straszny, jak go malują” – w odniesieniu do pewnego mieszkańca lasu.



Soboty są dla nas to książka rekomendowana w kategorii wiekowej +7 i myślę, że to wiek odpowiedni. Słownictwo jest dosyć proste, a dialogi nierozbudowane. Podoba mi się, że jeśli pojawia się jakieś nowe słowo, to od razu jest ono wyjaśnione jak np. ‘fraszka’

„Okazało się, że wszystkie dzieci chciały słuchać opowieści o fraszkach, więc wytłumaczyła im, ze ta nazwa krótkiego wierszyka pochodzi z języka włoskiego, w którym oznacza drobiazg, błahostkę lub gałązkę.”

 Pomiędzy wersami dorośli znajda przesłanie, jak ważna jest przyjaźń i dbanie o siebie nawzajem oraz jak dzieci potrafią przezywać rozstanie z rodzicami.
Natomiast dzieci będą się świetnie bawić z paczką znajomych i powiększą swoje słownictwo. Myślę, że opisane zabawy będą dobrą inspiracją i uda je się przenieść na rzeczywisty grunt.  Na uwagę zasługują także piękne i kolorowe ilustracje autorstwa Joanny Pasek.

Jedyne do czego mogłabym się doczepić to pomysł na zabawę Tosi w nagrywanie wiadomości telefonem. Czy wspomnienie, że cała paczka dzieciaków miała przy sobie telefony na spacerze, przedział wiekowy to 6-8 lat. Chociaż żyjemy w czasach digital, to uważam, że telefon nie jest potrzebny dzieciom, które nie potrafią dobrze pisać.
Podsumowując, książka nie jest napisana na siłę. Autorka nie sili się na poważne przesłania, czy nauki jak jest to w przypadku  książek psychologicznych. Tu raczej stawia na dobrą zabawę, a morał sam płynie.
To pozycja, którą warto mieć w swojej biblioteczce. Oceniam 9/10! 😊

2 komentarze:

  1. Ksiazka dla moich starszakow. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, zwłaszcza, że ma fajną cenę, bo coś ok 15zł :)

      Usuń

Drogi czytelniku, dziękuję, że dotarłeś aż tutaj. Czekam na Twoje zdanie w tym temacie, śmiało- będzie mi miło podjąć się dyskusji.

Copyright © 2014 Patriseria , Blogger