Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Dobre, bo polskie?

Dobre, bo polskie?

   Moje drogie Panie :) Żyjemy  w czasach, gdzie wygląd jest priorytetem. Z billboardów, okładek czasopism czy z TV spoglądają na nas kobiety, które są ucieleśnieniem stylu; zawsze modne fryzury i perfekcyjny makijaż;  która z nas nie chciałaby tak wyglądać?!😉Z tym makijażem sprawa jest trochę skomplikowana, bo nawet jak się bardzo chce, a umiejętności się nie ma to można zrobić sobie krzywdę- dlatego najlepiej na początku kupić niedrogie kosmetyki (nie mówię o takich z bazaru, gdzie nie wiadomo co jest w składzie), dzięki którym będziemy mogły doszkolić swoje umiejętności. Na początek polecam zacząć przygodę z firmą Revers

 
1. Cienie do powiek Lavien z pędzelkami- Do wyboru pojedyncze kolory lub idealnie dobrane zestawy. Nie są mocno napigmentowane, ale zauważalne, na powiece. Aksamitna formuła pozwala na łatwą aplikację. Nie zauważyłam by te się osypywały, czy zbierały w załamaniu powieki- utrzymują się przez dłuższy czas, nie rozmazują- chociaż ja zawsze używam bazy pod cienie. Uważam jednak, że są całkiem przyzwoite.
 Cena: ok. 4zł za 3g



2. Róż do policzków Rouge Blush N° 5- Aksamitny, dobrze się nakłada i ładnie stapia ze skórą. Idealny do podkreślenia kości policzkowych i konturowania. Bardzo delikatna pigmentacja- nie zrobimy sobie nim krzywdy. Jeśli potrzebujemy zdecydowanego koloru, to ten produkt nie jest dla nas. Jak dla mnie słabo- potrzebuję mocnego podkreślenia.
 Cena: ok. 4zł za 3g



3. Rozświetlacz Glitter Nights Powder Glow Illuminator- Aksamitna rozdrobiona formuła, z dobrze widocznym brokatem. Ma za zadanie odbijać światło tak by ukryć drobne niedoskonałości i zapewnić 'świeżość cerze' przez długi czas.
 Nie zauważyłam tego rozświetlenia, pigmentacja dosyć słaba- raczej sprawdzi się przy bezproblemowej cerze. Ten kosmetyk nie zapewni efektu 'Bling'.
Cena: ok. 6zł za 12g.


4. Puder sypki Silk Touch Loose Powder bronzing & ilumination- Puder dostępny w wersji brązującej oraz w wersji rozświetlającej, aby podkreślić wypukłe części twarzy. Puder redukuje widoczność porów, absorbuje nadmiar sebum. Mam wersję brązującą- faktycznie jest trochę ciemniejszy, ale do porządnego konturowania jednak jest trochę za słaby.  Dla początkującej osoby będzie idealny.
Zapewnia efekt delikatnego matu-plus za to:)
Cena: ok. 7zł za 8g.


5. Pomadka  Just Gold- Błyszczyk pielęgnujący usta z bardzo wygodnym pędzelkiem. Bardzo intensywny kolor, mocne krycie. Niestety trochę się lepi- chociaż mi to bardzo nie przeszkadza. Trwałość średnia, ale jak za tę cenę to ok.
Cena: ok 10zł za 12ml


6. Pomadka Viva Mat- Pomadka w płynie o kremowej konsystencji. Uwielbiam intensywny kolor, który nadaje ustom- bardzo dobrze kryje. Jak nazwa wskazuje, ma mieć efekt matu- dla mnie jednak jest to satyna. Ładnie pachnie, dobrze się nakłada. Niestety, także się klei, ale jej cena to wynagradza. Trwalsza od błyszczyka, ale 'zjada' się nierównomiernie.
Nie jest źle.
Cena: ok. 10zł za 5ml


  Podsumowując, najbardziej polubiłam się z cieniami do powiek i błyszczykiem. Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z makijażem, to te kosmetyki będą idealne; mają całkiem przyzwoitą trwałość i przystępne ceny.  Przykładowe użycie możecie zobaczyć na moim Instagramie.

Wiele młodych dziewczyn kupuje kosmetyki niewiadomego pochodzenia z chińskich stron czy na bazarach; ja uważam, że lepiej postawić na polski produkt z gwarancją jakości, który możecie kupić np TUTAJ.



Z jakimi firmami stawiałyście swoje pierwsze kroki w robieniu makijażu?


W co spakować kosmetyki na wakacje

W co spakować kosmetyki na wakacje

   





 Sezon urlopowy w pełni, niektórzy swój wymarzony chillout mają za sobą, a inni dopiero się do niego szykują. Ja należę do tej drugiej grupy. Jak już wiecie ambitnie kompletuję
zawartość swojej wakacyjnej walizki. 
Często widzę pytania w internecie, jak zapakować kosmetyki na czas podróży. Jeszcze niedawno sama miałam z tym problem, ale z pomocą przyszły mi produkty od

Z  szerokiej oferty wybrałam kilka produktów, które usprawnią moje pakowanie się i przechowywanie kosmetyków.











Dzięki tym produktom pakowanie i przechowywanie kosmetyków jest przyjemne; łatwo zachować ład i porządek. W trakcie podróży mamy też ochronę naszych ubrań przed zalaniem, ponieważ kosmetyczki są szczelne i wykonane z materiałów nieprzepuszczających ciecze.
Jeśli chodzi o przesyłkę to zamówiona paczka była już u mnie po 7 dniach (5dni roboczych),
zapakowana w dobrze zabezpieczony karton i doręczona przez firmę kurierską.

Jesteście już spakowani, czy własnie odkładacie Wasze walizki do szafy, by czekały na kolejny wyjazd?

Freedom Professional London *Be free to make up*

Freedom Professional London *Be free to make up*





Uwielbiam kolorowe kosmetyki- chyba jak każda z nas :) w moich kosmetyczkach (tak jest ich wiele) królują szminki, błyszczyki i pomadki. Cienie do powiek pojawiają się tam niezwykle rzadko- po prostu makijaż oczu opierałam głownie na kresce...dopóki nie pojawiła się ona: 


wolność makijaż

Pro Artist Pad - Studio Go (Pink)


Wolność Makeup Artist Pad Pro Londyn - Studio Go (Pink) - kliknij, aby zobaczyć powiększenie
Słów kilka o producencie
Zespół TAM Beauty (należy do nich m. in. Freedom i Revolution oraz wiele innych) działa na rynku od 27 lat; są to brytyjskie kosmetyki kolorowe, a także do pielęgnacji włosów i skóry o zasięgu globalnym. Dewizą firmy jest dostarczanie wysokiej jakości produktów w przystępnych cenach do klientek z całego świata.
Samodzielnie produkują oferowane marki z najwyższej jakości składników i 100% pasji.
Co ważne
żadne z ich kosmetyków nie są testowane na zwierzętach.
Freedom make up London miała swoją oficjalną premierę na naszym runku w czerwcu 2015r.

Paletę udało mi się wygrać w konkursie i tak leżała czekając na swoją kolej, jednakże ostatnie uroczystości rodzinne skłoniły mnie do wyciągnięcia jej z opakowana.
W opakowaniu przypominającym notes i zapinanym za pomocą elastycznej gumki, 
mamy 32 cienie do powiek, 2 bronzery, róż i rozświetlacz- czyli cały potrzebny zestaw.


Jestem zachwycona jakością cieni: nie osypują się, mają dobrą pigmentację,
nie zbierają się w grudki na powiekach- pomimo wysokich temperatur.
Co najważniejsze, nie rozcierają się- więc jeśli rano zrobimy sobie smokey eyes to do wieczora będzie ono widoczne- cienie nie zleją się w jedną wielką plamę.
Bronzer przyzwoity- dzięki niemu konturowanie jest bardzo łatwe, nie jest bardzo ciemny więc będzie pasował większości z nas.
Róż na twarzy przybiera bardzo naturalny odcień- nie wyglądamy jak w masce.
Rozświetlacz delikatnie rozjaśnia akcentowane fragmenty, więc nawet  początkującym nie sprawi problemów.
Jedyny minus palety to jasne cienie, które posiadają słabszą pigmentację i żeby było je faktycznie widać trzeba nałożyć 2-3 warstwy.
Wieczorny demakijaż nie przysporzy nam problemów- wystarczy mleczko i wacik; wszystko ładnie się zmywa.



Jestem zadowolona z efektów, teraz poświęcam dużo więcej czasu na makijaż oczu; do kredki i tuszu dołączyła paleta :)
Aktualnie Pro Artist Pad Studio możecie dostać za 48,19zł ! (standardowo 72.31zł) +przesyłka (klik)
 Dodatkowo jeśli zrobicie dzisiaj zakupy dostaniecie torbę:

DARMOWE Tajemnica Bag kiedy wydać ponad € 35


Jeśli interesują Was inne produkty Freedom to dostępne są 
tutaj:


Zawartość majowej edycji U.R.O.K.- uroda-radość-olśnienie-kobiecość

Zawartość majowej edycji U.R.O.K.- uroda-radość-olśnienie-kobiecość

Majowe koło fortuny od ShinyBox przydzieliło mi rabat 30% na zakup pudełka; niestety nie byłam tym szczęśliwcem ze 100% zniżką... 
Mój wybór padł na U.R.O.K Inspired  By edycja XIII,; koszt pudełka to 39zł +wysyłka, możecie zamówić je TUTAJ.


Uwielbiam rozpakowywać boxy; zawsze są bardzo starannie zapakowane. Pikanterii dodaje fakt, że dopóki nie przyjdzie pudełko, nie wiemy co znajduje się w środku- coś jak prezent-niespodzianka. Dla mnie jest to pewien rodzaj rytuału; nie zabieram się do przesyłki jeśli nie mam wystarczająco dużo czasu by się nim delektować- czasami czekam cały dzień!





U.R.O.K.
 uroda-radość-olśnienie-kobiecość

Zawartość mojego pudełka:
1) O2 SKIN Tlenowy, liftingujący krem na dzień 185,00 zł/50ml
Produkt był dodawany wymiennie z Tlenowym, głęboko nawilżającym kremem na dzień oraz Skoncentrowanym serum tlenowym. 
Ma za zadanie ujędrnić i wygładzić skórę, a zawartość olei: słonecznikowego, kokosowego, ze słodkich migdałów oraz masła Shea- nawilżyć i chronić skórę przez długi czas.
-Testy rozpocznę po tym jak skończy się mój aktualny krem :)

2) Catrice Maskara Glam & Doll 16,99 zł/ 9,5ml
Maskara o głębokim czarnym kolorze, ma pomóc uzyskać efekt sztucznych rzęs. Silikonowa szczoteczka delikatnie unosi rzęsy, rozdzielając je bez sklejania i grudek.
-Naprawdę fajna, poręczna szczoteczka. Z jednej trony ma dłuższe włoski, które ułatwiają rozczesywanie zdjęć, jest dosyć twarda więc użycie jej wymaga wprawy. Podoba mi się, że pomimo, że jest nowa to na szczoteczce jest odpowiednia ilość tuszu. Przyzwoita jakość za rozsądną cenę.

3) Golden Rose Baza pod pomadkę 14,90 zł/ 3g
Bezbarwna, nawilżająca i wygładzająca baza w sztyfcie, która ma uwydatniać kolor ust i przedłużać trwałość makijażu. Zawarty Maxi-Lip wspiera syntezę kolagenu i zwiększa objętość ust.
-Wypróbowana na weselu :) Usta po użyciu są wygładzone i dobrze nawilżone. Użyta szminka, nawet jeśli ściera się podczas posiłku to zostawia delikatny koloryt. Sprawia, że pomadki nie zbierają się w kącikach ust- jak dla mnie- TAK! Fajna cena, dobra jakość.

4) Neess Pilnik odlepiany 6 w 1  5,49 zł/szt.
Dwustronny pilnik, który z każdej strony posiada 6 odlepianych pasków.
-Używany już kilkukrotnie. Przyzwoita jakość papieru- nie jest agresywny w stosunku do naszych paznokci, nie ściera się szybko, wystarczy na dłuższy czas. W cenie 1 pilnika, mamy ich ta naprawdę 6 :) bardzo przyzwoicie.

5) Efektima Serum Antycellulitowe CELLU-LIFT 28,29 zł/150ml
Kosmetyk przeznaczony do walki z 'pomarańczową skórką'. Wygładza, ujędrnia i uelastycznia skórę, poprawia jej wygląd. Bez parabenów i barwników, zawiera kofeinę, teofilinę, teobrominę i olejek z zielonej kawy.
-Pachnie bardzo przyjemnie, kawowo. Jest to mini produkt 30ml. Skóra po użyciu jest nawilżona, szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy. Nie wiem jak przy dłuższym stosowaniu, ale na razie jestem na- TAK.

6) Tutti Frutti Mgiełka do ciała 10,50 zł/200ml
Ma zapewnić błyskawiczne uczucie odświeżenia w upalny dzień. Zawartość aloesu, kwasu hialuronowego, owocowych ekstraktów oraz witamin A, E i F.
-Trafiła mi się o zapachu Tutti frutti z efektem rozświetlenia. I tu uczciwie powiem- NIE!
Mgiełka ma strasznie mdły zapach, więc u mnie jest to wątpliwa jakość odświeżenia. Drobinki są prawie niezauważalne na skórze- może gdybym była mocniej opalona to efekt byłby lepszy. Skóra po użyciu jest nawilżona, ale to efekt krótkotrwały.

7) Bioteq Kojący sztyft po ukąszeniach owadów 14,50 zł/5,5g
Produkt był dodawany wymiennie ze Sztyftem ochronnym przeciw otarciom.
Ma za zadanie łagodzić świąd i pieczenie. Składniki aktywne, zawarte w sztyfcie przyjemnie chłodzą i łagodzą ukąszone miejsca. Antybakteryjny i regenerujący.
-Używałam dopiero raz, ale sezon 'na komary' dopiero się zaczyna. Faktycznie chłodzi ukąszone miejsca i sprawia, że przestajemy odczuwać swędzenie. Na razie podoba mi się.

8) Nees Oliwka do manicure hybrydowego Mani oil Lilac 6,77 zł/8ml
Zaskoczenie. Próbka 5ml, której nie ma na dołączonej liście :)
Oliwka przeznaczana do wykańczania manicure hybrydowego. Nawilża i regeneruje skórę dłoni czyniąc ją jedwabiście gładką. 
-Bardzo przyjemnie pachnie. Jest to kropka nad i przy wykańczaniu manicure. Uczciwie nawilża skórki, dosyć szybko się wchłania- ale trzeba uważać na odzież, gdyż może ją zabrudzić. Jestem na: TAK!








Jeśli jednak nie bawią nas niespodzianki i chcemy mieć pewność za co płacimy to możemy zamówić edycje z poprzednich miesięcy (o ile są dostępne).

Testy kosmetyków Mamas- Krem przeciw rozstępom

Testy kosmetyków Mamas- Krem przeciw rozstępom

Dziś znowu mam dla Was Mamas- testowania ciąg dalszy, na tapecie:

Krem przeciw rozstępom
150ml

     Do intensywnej pielęgnacji skóry w czasie ciąży i po porodzie zapobiega powstawaniu rozstępów i nasilaniu się już istniejących. Zawarty w kremie Hydroxyprolisilane CN®, zwany aktywatorem młodego kolagenu, stymuluje podziały komórkowe skóry dzięki czemu poprawia jej strukturę i elastyczność.

skład

Aqua, Cetearyl Alcohol,PPG-11 Stearyl Ether, Isopropyl Palmitate, Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride, Phosphate, Parfum, Propylene Glycol, Tocopherol Acetate, Methylsilanol, Hydroxyproline Aspartate, Butylene Glycol, Sodium Benzoate, Alcohol Denat., Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Badania kliniczne

Efekt potwierdzony przez konsumentki*:

96% nawilża skórę

92% zmniejsza uczucie napięcia skóry
88% poprawia jędrność i elastyczność skóry

88% badanych chciałaby stosować ten produkt regularnie
*Badanie aplikacyjne na 25 konsumentkach przez 4 tygodnie

Krem jak jego poprzednicy zapakowany jest w kartonowe pudełeczko. Tubka wygodna w użyciu, lekko matowa, nie wypada z dłoni. Zaskoczenie- ten krem pachnie!!! Delikatny zapach przypomina mi nagietka- podejrzewam, że jest to zasługa użytych składników aktywnych. Bogata konsystencja wyczuwalna w palcach, wygodnie się rozprowadza. Podoba mi się, że krem szybko się wchłania i nie lepi się, więc spokojnie mogę używać go z samego rana, bez ryzyka, że pobrudzę ubranie.




Na pewno już widzę nawilżenie i napięcie skóry, wygląda ona na zdrową. Nie mam uczucia ciągnięcia czy swędzenia- co może zwiastować rozstępy. Po aplikacji, na skórze
pozostaje delikatny film. Jestem na początku trzeciego trymestru, więc 'najgorsze' przede mną. Jeśli jednak pojawią się rozstępy to krem sprawia, że szybko bledną i nie są głębokie-co też jest dużym plusem. Niestety, niektórych z nas to nie ominie.
Używanie Mamas sprawia przyjemność, nie boję się, że coś mi zaszkodzi i mam pewność, że dbam o siebie w najlepszy możliwy sposób.


Was ponownie zapraszam na stronę:

MAMAS oraz Panpage

Testy kosmetyków Mamas- Krem do pielęgnacji biustu

Testy kosmetyków Mamas- Krem do pielęgnacji biustu

Dziś znowu mam dla Was Mamas- testowania ciąg dalszy, na tapecie:

Krem do pielęgnacji biustu 
125ml

Do intensywnej pielęgnacji biustu w czasie ciąży i po porodzie chroni delikatną skórę przed wysuszeniem, poprawiając jej napięcie i gęstość. Obecne w kremie opatentowane kompleksy peptydów i białek nie tylko aktywują komórki skóry do produkcji kolagenu, ale również chronią przed rozpadem, dzięki czemu skutecznie zapobiegają wiotczeniu skóry.

skład

Aqua, Cetearyl Alcohol, PPG-11 Stearyl Ether, Isopropyl Palmitate, Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate, Pseudoalteromonas Ferment Extract, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Soy Protein, Tripeptide-10 Citrulline, Tripeptide-1, Lecithin, Xanthan Gum, Carbomer, Triethanolamine, Caprylyl Glycol, Butylene Glycol, Acetyl Hexapeptide-38, Propylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Alcohol Denat., Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Badania kliniczne

Efekt potwierdzony przez konsumentki*:

92% chroni delikatną skórę przed wysuszeniem

88% pielęgnuje skórę

80% poprawa elastyczność i jędrność skóry

84% badanych chciałaby stosować ten produkt regularnie
*Badanie aplikacyjne na 25 konsumentkach przez 4 tygodnie
Krem oczywiście zapakowany jest w kartonowe pudełeczko. Tubka wygodna w użyciu, lekko matowa, nie wypada z dłoni. Formuła bezzapachowa, ma bardziej konsystencję żelu, bardzo fajnie się rozprowadza. Każda z nas wie, że o biust trzeba dbać szczególnie w okresie zmiany wagi, a on nam się odwdzięczy. Najważniejsza jest sumienność, ja jestem na początku zmian, które zachodzą w moim ciele- teraz w trakcie ciąży dbanie o biust powinno być czymś naturalnym. Codziennie rano i wieczorem stosuję najpierw na przemian chłodny i ciepły prysznic by pobudzić krążenie, a później masaż przy użyciu kremu.




Miłe zaskoczenie, po aplikacji na skórze pozostaje taki nawilżający film, skóra wydaje się gładsza i bardziej sprężysta. Już teraz widzę znaczącą poprawę napięcia i nawilżenia, pokusiłabym się o stwierdzenie, że widzę podniesienie się i zagęszczenie piersi dzięki  
Trylagenowi®Cena w aptekach to ok 40zł- krem jest na tyle wydajny, że warto w niego zainwestować, jeśli nie w trakcie to po ciąży lub znaczącej utracie wagi.
 
Was ponownie zapraszam na stronę:

MAMAS oraz Panpage

Testy kosmetyków Mamas- Żel do higieny intymnej

Testy kosmetyków Mamas- Żel do higieny intymnej

Ostatnio informowałam Was, że zostałam zaproszona do testowania kosmetyków Mamas dla przyszłych mam, więc czas by uchylić rąbka tajemnicy 😀
Aktualnie w mojej łazience można spotkać:


Dla przypomnienia dodam, że to są kosmetyki z bezpiecznym składem dla mam i ich nienarodzonych jeszcze maleństw, czyli pozbawione substancji takich jak:
- Kwasy octowe AHA,
- Kwas salicylowy,
- Olejek bergamotowy,
Olejek  rozmarynowy,
- Retinoidy i retinol,
- Triklosan,
- Tetracykliny.




Od kilku dni je testuję, więc czas na moją opinię, jako pierwszy na mojej liście jest 
Żel do higieny intymnej 
150ml



 Z kwasem mlekowym, alantoiną, mocznikiem oraz ekstraktami z rumianku i korzenia piwonii. Nawilża, łagodzi podrażnienia oraz pomaga utrzymać właściwą florę bakteryjną i prawidłowe pH miejsc intymnych.

skład

Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Allantoin, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Flower Extract, Paeonia Albiflora Root Extract, Propylene Glycol, Sodium Lactate, Urea, Glycine, Fructose, Niacinamide, Inositol, Sodium PCA, Sodium Hyaluronate, Polyglyceryl-4 Caprate, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate.


Żel otrzymujemy w kartoniku, w którym kryje się bardzo poręczna butelka z pompką.
Dzięki temu jego używanie jest nie tylko ergonomiczne, ale i ekonomiczne; opakowanie dobrze trzyma się w dłoni, bez problemu odmierzymy ilość potrzebnego żelu, otwieranie i zamykanie mechanizmu odbywa się poprzez przekręcanie góry w lewo bądź prawo, więc spokojnie możemy spakować go do szpitala i nic się nie wyleje.




Żel posiada bezzapachową formułę, dlatego jest idealny dla osób, które nie lubią zapachowych kosmetyków, mi to nie przeszkadza, przynajmniej mam pewność, że nie ma zbędnych składników, które mogłyby wywołać reakcję alergiczną. Ma konsystencję dosyć gęstego żelu, która nie spływa z dłoni, za co kolejny plus, delikatnie się pieni, więc bardzo łatwo jest go spłukać.


Wśród tego typu kosmetyków zyska miano moje ulubieńca. Po około dwóch tygodniach testowania mogę śmiało to stwierdzić, nie dość, że jest bardzo wydajny to łagodzi wszelkie podrażnienia.
Bardzo pomocny przy infekcjach, które jak na złość często lubią spotykać kobiety w ciąży; łagodzi ich przebieg i przywraca naturalne pH.  Niweluje uczucie swędzenia czy pieczenia, nie wysusza. Używam go regularnie, rano i wieczorem.
Najfajniejsze w tym wszystkim jest długotrwałe uczucie świeżości, które pozostawia po użyciu.
Cenowo bardzo przystępny jak na 'specjalistyczne' kosmetyki; możemy go spotkać w aptekach już od ok 14 zł.  Więc zostanie ze mną już na stałe.
Was ponownie zapraszam na stronę producenta:



gdzie oprócz porad często są konkursy, w których możecie wygrać m.in ten żel i go wypróbować.


Testowanie kosmetyków Mamas dla przyszłych mam.

Testowanie kosmetyków Mamas dla przyszłych mam.

Zostałam zaproszona do testowania kosmetyków Mamas dla przyszłych mam.
Firma gwarantuje, że są to bezpieczne kosmetyki, z których składu usunięto substancje mogące negatywnie wpływać na kobietę bądź dziecko, m.in:
- Kwasy octowe AHA,
- Kwas salicylowy,
- Olejek bergamotowy,
Olejek  rozmarynowy,
- Retinoidy i retinol,
- Triklosan,
- Tetracykliny.

Jak na razie możemy wybierać w 6 produktach:


Ja dostałam 3 kosmetyki, na razie aktywnie je stosuję po to by móc je rzetelnie zrecenzować.
Co to za produkty? Wszystkiego dowiecie się wkrótce, a teraz zapraszam na stronę producenta:

Gdzie dowiecie się wielu przydatnych rzeczy, odwiedzicie STREFĘ MAMY i zobaczycie dlaczego warto decydować się na kosmetyki dedykowane temu szczególnemu okresowi!.
Zestaw kremów Seni care- test

Zestaw kremów Seni care- test

Jakiś czas temu otrzymałam zestaw 3 próbek  kosmetyków Seni Care po 20m2 każdy:
1) Krem do suchej i zrogowaciałej skóry z 10% mocznika:
Ma fajna konsystencje,  jest stały (nie rozwarstwia się), białej barwy, w zapachu delikatny,  trochę przypomina krem nivea, ale zdecydowanie rzadszy i łatwiejszy w rozsmarowaniu-przynajmniej dla mnie :)
Ciało po posmarowaniu początkowo się lepi, ale tylko do momentu wchłonięcia się kosmetyku, co trwa może z minutę.
Od razu daje efekt  odżywienia,  wyczuwalny nawet na zrogowaciałej skórze,  nie wiem czy ten efekt utrzyma się jak dłuższym użytkowaniu.
Plusy: podoba mi się zapach i konsystencja, zawartość mocznika,
Minusy: początkowe uczucie lepkości.
2) Balsam regenerujący do skóry suchej z masłem shea i kakaowym:
Bardziej gęsty niż jego poprzednik,  ale dalej łatwo się go użytkuje, także biały, pachnie delikatnie powiedziałabym,  że 'kremowo' jak większość kremów o braku wyraźnie zaznaczonego zapachu.
Także pozostawia uczucie lepkości , po wchłonięciu pozostaje efekt nawilżonej skóry, takiej lekko 'wilgotnej'.
Plusy: zapach i łatwa w rozprowadzeniu konsystencja,
Minus: skóra po wchłonięciu kosmetyku w dalszym ciągu delikatnie się lepi przy dotyku.
3) Lotion myjąco-natłuszczający z pantenolem i kwasem mlekowy ph5:
Konsystencja trochę bardziej płynna niż żel, przezroczysty,  delikatny prawie niewyczywalny, kremowy zapach, fajnie się pieni,
delikatnie myje i natłuszcza skórę.
Plusy: zapach, właściwości pielęgnacyjne,
Minusy: czasami za szybko spływa z dłoni.

Podoba mi się,  że kosmetyki Seni care produkowane są w Polsce,  i jak zapewnia producent używają naturalnych składników,  bezpiecznych też dla wrażliwej skóry,  posiadają specjalnie dobrane receptury i lekko kwaśne pH, a za zadanie mają wzmacniać i pielęgnować warstwę ochronną.
Szeroka gama produktów pozwala na wybór produktów do użycia z wodą lub bez- wszystko zależy od naszych preferencji i co najważniejsze: nie zawierają mydła.

Na pewno rozważę zakup tych produktów.

Copyright © 2014 Patriseria , Blogger