X-lander x move- Czy warto dać więcej za wózek dziecięcy?

X-lander x move- Czy warto dać więcej za wózek dziecięcy?

  Cześć dziewczyny :) Nocną porą przychodzę do Was z recenzją wózka X-lander x-move, który otrzymałam do testów dzięki portalowi BabyBoom. Przez pięć dni razem z Olkiem testowaliśmy go intensywnie zarówno w sielskiej krainie jak i miejskiej dżungli.
Aktualnie mieszkam na wsi więc nasze codzienne spacery to minimum 5km; w trasie odwiedzamy piekarnię, często także moją siostrę.
  Miałam duży problem z Olkiem na spacerach, ponieważ szybko się denerwował i za nic nie chciał usnąć. Pomimo, że zainwestowaliśmy w dobry wózek (tak nam się wydawało) to nie przypadł on do gustu głównemu użytkownikowi.
  W X-landerze są dwie pozycje; przodem i tyłem do prowadzącego- dzięki temu, ja widzę dziecko, ono mnie i jest spokojniejsze. Siedzisko zapinane na 5-punktowe pasy nie jest płytkie, ale nie jest też bardzo szerokie- dziecko nie zsuwa się w nim jak w innych wózkach ma to miejsce. Dla mniejszych dzieci w komplecie dostajemy wkładkę oraz pasujące kolorystycznie nakładki na pasy (firma myśli o wszystkich użytkownikach). Tylko spójrzcie na ten uśmiech :)


  Świetna amortyzacja pozwalała nam na spacery po lesie, polnymi ścieżkami oraz poboczem; nie dość, że na tej małej twarzy cały czas był uśmiech to udało mu się zasypiać i spać tak nawet 2h (mama miała przerwę na kawę i to ciepłą!) Pompowane koła nie stawiały oporu, nawet najbardziej zarośnięta polna dróżka nie była przeszkodą- sama mogłam go prowadzić jedną ręką bez wysiłku.




   Kiedy Olek zasnął wielostopniowa regulacja za pomocą jednego przycisku w oparciu pozwalała przejść od pozycji siedzącej do leżącej.
Później rozpinałam dwa zamki w daszku; jeden by wydłużyć go i osłonić prawie całe dziecko, drugi by zapewnić przewiew i świeże powietrze (pod zamkiem ukryta jest moskitiera, więc nie ma obaw o owady, które mogłyby się dostać do środka. Żadne słonce nie było przeszkodą.
A dodatkową ochronę przed insektami zapewnia moskitiera wbudowana w podnóżek; nie ma ryzyka, że zapomnimy zabrać ją z domu.


 Nie tylko Olek pokochał swój nowy pojazd; ja mając 163cm wzrostu prowadziłam go wygodnie, ale także Michał mający 192cm w końcu zaczął chętniej prowadzić wózek. Teleskopowa rączka, jednym przyciskiem pozwala na dopasowanie jej do wzrostu i wygody użytkowników (bez konieczności garbienia się- duży plus!)
 Do gustu przypadł mi także koszyk na zakupy, który nie dość, że pojemny zwiększa swoją powierzchnię, poprzez rozpięcie przedniego panelu. Skośne ułożenie rozpiętej burty chroni przed wypadaniem. Co ważne, ani razu nie zauważyłam bym zahaczyła tym koszykiem o nierówne podłoże.
  X-landera cechuje dbałość o bezpieczeństwo, wieczorne spacery odbywają się w towarzystwie dolnego podświetlenia, które zapewnia widoczność.
Kolejny atut to wygoda i intuicyjność; chciałam jechać na zakupy. W domu pół biedy, wózek zapakował mi Michał, ale pod marketem myślałam, że będzie problem. Wystarczyło jednak nacisnąć stopą przycisk przy tylnych kołach i wózek sam się składał! Jest lekki więc wkładanie do bagażnika nie było uciążliwe.
Otwierając paczkę i widząc fioletowy kolor, nie byłam do niego przekonana. Jednak znajomi, którzy go widzieli byli nim zachwyceni. Okazało się, że jest także łatwy w czyszczeniu- musiałam wyczyścić resztki banana (pomysł Ojca) i wystarczyła wilgotna ściereczka, dziś nie ma na nim nawet śladu.
Aktualnie wózek jest złożony i zrobiłam to sama bez instrukcji (brawo ja!). Kiedy do nas  przyjechał to rozkładał go Michał, a że położył się wcześniej to sama musiałam dać sobie radę.
  W zestawie otrzymaliśmy dodatkowe akcesoria: osłona na nóżki, dodatkowa wkładka dla mniejszych dzieci z pasującymi kolorystycznie nakładkami na pasy, duża torba.



 Podsumowując jestem zakochana w tym wózku i mam nadzieję, że wróci do nas na stałe. 
Plusy: amortyzacja, design, łatwość użytkowania, dbałość o bezpieczeństwo, intuicyjność, wygoda i łatwość czyszczenia.
Jedyny minus jaki znalazłam to klamra od pasów- po kilku użyciach nabraliśmy prawy w jej zapinaniu.
Uważam, że warto wydać więcej pieniędzy na produkt przemyślany w każdym aspekcie. Poniżej zamieszczam dodatkowe zdjęcia z testów.






Jak zaoszczędzić na kupnie butów.

Jak zaoszczędzić na kupnie butów.

   Jeśli już trochę tu ze mną jesteście, to dobrze wiecie, że uwielbiam buty 💗 Klapki, sandały, koturny, kozaki, sneakersy itd. Na słupku, na szpilce- w mojej szafie pełno butów. Część noszę często, część tylko na wielkie wyjścia. 
Od kiedy zostałam mamą, częściej stawiam na wygodę. Szpilki chwilowo poszły w odstawkę, a ja zaczęłam szukać czegoś nie tylko wygodnego, ale także stylowego.
Zwykłe buty sportowe nie trafiają w mój gust; często są szerokie i niezgrabne i pasują wyłącznie do dresu. Przeglądając ofertę New Balance zakochałam się w ich sneakersach

https://kixpoint.com/pl/buty-new-balance
  To buty z kategorii lifestyle.  Ładnie dopasowane do stopy, często na wygodnej piankowej podeszwie, pozwolą na całodzienne i komfortowe poruszanie się po mieście, a do tego są naprawdę zgrabne. Spokojnie będę mogła ubrać je do joggerów i t-shirtu, ale także do rurek i żakietu.
Okazuje się, że New Balance i ich sneakersy modne są już od jakiegoś czasu- dlatego czym prędzej muszę nadrobić moje modowe zaległości.


Jak zaoszczędzić na kupnie butów?

  Na ten punkt pewnie już czekacie. Wiem, że zakupy i oszczędzanie na logikę nie idą w parze, ale wystarczy trochę sprytu i zamiast jednej pary butów można mieć dwie! lub buty i torebkę ;) Większość z nas zna porównywarki cenowe, jednak nie zawsze przekierowują one do sklepów. Często są to portale aukcyjne- więc obawa o wiarygodność oferty jest spora.
Inaczej sprawa ma się ze stroną kixpoint.com, odsyła ona do sklepów gdzie nie ma ryzyka zakupienia nieoryginalnego towaru. 

  Rozpiętość cenowa jest duża, poniżej widać, że możemy zaoszczędzić pięćdziesiąt złotych (widziałam różnice nawet stu!). Ja już upatrzony swój model New Balance w całkiem przyjemniej cenie, a dla miłośniczek okazji kixpoint.com ma zakładkę kody rabatowe, gdzie znajdziecie informacje, jak uzystkać zniżki w wybranych sklepach.

Kupujecie buty przez internet? Stawiacie bardziej na wygodę czy wzornictwo?

Niedaleko pada jabłko od jabłoni

Niedaleko pada jabłko od jabłoni

  Drogie Panie :) Kiedy pojawia się dziecko każdy poszukuje podobieństwa; do mamy, do taty czasami nawet do dziadków (dobrze, że sąsiedzi są pomijani :))
Jeśli jednak sami chcemy podkreślić nasze podobieństwo do potomstwa to pomoże nam Popreal i dwa działy matching family outfitscute matching family outfits. Ostatnio modne stało się ubieranie dzieci i rodziców w ten sam sposób.





Świetny zestaw dla ojca i syna. Rozmiarówka całkiem spora, więc będzie można stworzyć zestawy na kilka lat. klik


klik                                                                          klik


Zestawy dla mamy i córki. Uwielbiam kiedy dziewczynki są kopią mamy. my nie jesteśmy grupą docelową, ale moja siostrzenica wyglądałaby w nich uroczo.



Jeśli jednak mamy liczną rodzinkę, to sprawdzą się te koszulki. Wiele rozmiarów i wzorów. Niestety mój M za nic się nie zgodzi by Myszkę Miki założyć ;(


Prawda, że są urocze? :)

Recenzja: Wiara Nadzieja Miłość. (Psychoskok)

Recenzja: Wiara Nadzieja Miłość. (Psychoskok)






 Drogie Panie :) Jeśli macie wolną godzinę lub dwie to zachęcam do przeznaczenia ich na kolejną propozycję od Psychoskok. Wiara Nadzieja Miłość to krótki, ale jakże treściwy utwór młodej autorki. Poruszająca historia Diany, którą poznajemy gdy jej jej edukacja jest na poziomie trzeciej klasy gimnazjum. Jest to okres buntu, ale także pierwszych miłości; ciężki czas dojrzewania boleśnie testuje naszą bohaterkę.
 Dziewczyna jest mądra, zabawna, ale całkowicie nie wierzy w siebie- jest to spowodowane nadwagą i brakiem akceptacji siebie. Tę niepewność z łatwością wychwytuje otoczenie by robić z niej broń przeciwko Dianie- pada ofiarą intryg, ośmieszona przez nowego ucznia podejmuje decyzję o zmianie trybu życia i walce o lepszą siebie.
Widząc efekty ciężkiej pracy dziewczyna wpada w kłopoty, obsesja na punkcie wyglądu wpędza ją w niebezpieczną chorobę- jednak zyskuje pomoc i wsparcie między innymi swojej przyjaciółki. I kiedy wszyscy są pełni nadziei na zwycięstwo, okazuje się, że łatwo jest popaść ze skrajności w skrajność.
  Wydaje mi się, że to bardzo uniwersalna historia i warta poświęcenia jej chwili. Każdy z nas, potrzebuje akceptacji i miłości. Nastolatki, których emocje są rozchwiane, pchnięte tak silną potrzebą miłości są zdolne do różnych 'poświęceń'. Historia Diany to przestroga; pokazuje jak skomplikowane są zaburzenia odżywiania i jak ciężko z nich wyjść. Jak chęć dopasowania się do ogółu jest niebezpieczna. Ukazuje, że słowa ranią bardziej niż czyny i nie powinno się oceniać książki po okładce. 

Recenzja: Na pożółkłym papierze- Aleksandra Bartosik (Psychoskok)

Recenzja: Na pożółkłym papierze- Aleksandra Bartosik (Psychoskok)

  Drogie Panie :) Dziś ponownie zatrzymamy się w tematach okołoksiążkowych.  Psychoskok nie próżnuje i wydaje kolejne dzieła. Otrzymałam do zrecenzowania książkę Aleksandry Bartosik Na pożółkłym papierze.


  Początkowo widząc okładkę i tytuł, myślałam, że będzie to lekka, wakacyjna powieść. W sam raz by przeczytać ją w trakcie urlopu, sącząc lemoniadę i łapiąc promienie słońca. Korzystając z wolnej chwili zaczęłam czytać i okazało się, że skończyłam te siedemdziesiąt stron w niecałą godzinę. Jakie było moje zaskoczenie kiedy okazało się, że jest to utwór epistolarny (w formie listów), kierowanych przez bohaterkę do swojego byłego partnera. Porusza tematy trudne, często bolesne.
„Długo się zastanawiałam, jak wiele powinnam Ci opowiedzieć o tych wszystkich latach, które nas dzielą. Nie wiem nawet, czy chcesz o nich czytać. Moje życie może być Ci teraz zupełnie obce i obojętne. Możliwe, że nigdy mi nie wybaczyłeś i teraz już nie chcesz nic o mnie wiedzieć. Wiem jednak, że musiałam przerwać nasze milczenie. Pewne rzeczy muszą zostać sobie wyjaśnione, by móc iść dalej…”.
  Historia zawarta w utworze przedstawiana jest z pozycji bohaterki; wiemy, że siedemnaście lat wcześniej porzuciła swojego poprzedniego partnera, bo nie była pewna czy to jest etap życia, w którym chciałaby się zatrzymać. Trochę po cichu, wychodząc i nie wracając- trochę odważnie, bo wyruszyła bez planu w nieznane. Szuka swojego szczęścia i miejsca; spotyka na swojej drodze umierające dziecko, któremu towarzyszy w drodze do nikąd.  Później pomaganie innym stało się jej to życiowym celem. Czy tak jednak znajdzie szczęście?
  Myślę, że Na pożółkłym papierze to książka uniwersalna. Każe się zatrzymać, przemyśleć i pokazuje, że decyzje pod wpływem impulsu nie zawsze są dobre. Głowna bohaterka kiedy podjęła pierwotną decyzje o odejściu- tak do końca nie była tego pewna. Myślę, że przestaszyła się miłości i stabilizacji, którą ona daje. Myślę, że ta sytuacja to taka alegoria współczesnych młodych ludzi; żyją szybko, intensywnie, samolubnie- a zapominają o rozmowie, o tym czego tak naprawdę chce druga osoba. Często podejmują decyzję bez przemyślenia, uciekając od odpowiedzialności w drogę bez powrotu.
  Bohaterka odrzuca miłość, by później szukać jej w pracy dla innych, która staje się sensem życia.  Myślę, że listy pisane do poprzedniego partnera to forma terapii, rozliczenia się z przeszłością, by odnaleźć przyszłość. Utwór niesie ważne przesłanie. Pokazuje jak kruchy jest człowiek w obliczu śmierci, jak odrobina miłości łagodzi jej postrzeganie. Uczy też, że trzeba znaleźć balans pomiędzy pracą dla innych, a swoim własnym szczęściem. Ostrzega przed porzuceniem miłości, bo nie tak łatwo ją odnaleźć z powrotem.
  Uczciwie mogę polecić tę pozycję; może nie jako lekturę wakacyjną, ale utwór warty uwagi i skłaniający do refleksji.


Haul zakupowy Zaful

Haul zakupowy Zaful

Drogie Panie :) Jak już pewnie wiecie, kompletuję garderobę na wakacyjny wyjazd. Z pomocą przyszła mi strona Zaful, gdzie zamówiłam 2 rzeczy:

1. Koronkową narzutkę.[klik]
Bardzo fajna jakość. Materiał przyjemny w dotyku, koronka nie drapie, jest tak jakby naszyta na materiale. Zobaczymy jak będzie sprawować się na plaży.





2. Bikini z wysokim stanem.[klik]
Bikini jest fajnie uszyte, dobra jakość materiału, nie odstają nitki, nie różni się niczym od tych kupowanych w PL.
Doł: wysoki, ładnie wykrojony. Boki z ozdobnym marszczeniem- ale za duży, zdecydowanie. Mam w biodrach 91cm i zmieściłabym jeszcze z 10!
Góra push-up: Odpinane ramiączka, jest z jednego kawałka materiału więc nie ma możliwości regulacji obwodu. Niestety pomimo sprawdzania tabeli jest za mały. Na biust w rozmiarze 75H jest dużo za mały, myślę, że na 85D byłby idealny.









Recenzja: Maskarada 'Psychologiczne odbicie' (Psychoskok)

Recenzja: Maskarada 'Psychologiczne odbicie' (Psychoskok)

  Drogie Panie:) Jakiś czas temu w dodatkowych zapowiedziach wydawnictwa Psychoskok pojawiła się powieść Psychologiczne Odbicie autorki, która ukrywa się pod pseudonimem Maskarada. Z listy dostępnych tutułów postawiłam na w/w gdyż streszczenie było mocno intrygujące.




   Przy wyborze książek zawsze decydują trzy rzeczy: najpierw interesuje mnie okładka- to ona przyciąga mój zwrok, kolejno-streszczenie i fragment książki z losowo otwartej strony, by sprawdzić czy styl autora będzie mi odpowiadał (tu trzeci aspekt został pominięty).
Okładka spełniła swoje zadanie- zaintrygowała mnie, a dodatkowy opis, znajdujący się tuż pod tytułem: "Skryta psychopatka, która walczy z rzeczywistością, samą sobą i wychodzi poza szablony normalnych zachowań ludzkich' sprawiły, że nie mogłam się doczekać spotkania z tą pozycją.

Smaczku dodawał opis na stronie wydawcy:
Spokojna praca w sklepie spożywczym, weekendy za miastem u babci, miłość do ukochanych zwierzaków oraz imprezy w towarzystwie znajomych… Tak mogłoby w dalszym ciągu wyglądać poukładane życie dwudziestopięcioletniej Luizy, gdyby nie spotkanie z dawno niewidzianym Konradem. Znajomy składa jej interesującą propozycję. Ciekawość sprawia, że Luiza przychodzi do tajemniczej agencji, w której pracuje Konrad. Wbrew zdrowemu rozsądkowi bohaterka wchodzi w świat mafii i przestępców, zostając tajną agentką. Z pomocą przydzielonego jej partnera szybko poznaje specyfikę swojej pracy, a niebezpieczny klimat kolejnych misji ma w sobie coś strasznie pociągającego. W dziewczynie narasta problem braku akceptacji samej siebie, swojej inności… Na swojej drodze spotyka przystojnego Ivana, angażującego się w nieprzewidywalną znajomość z agentką, tylko czy wystarczy mu determinacji, by poznać prawdziwą Luizę. Pod wpływem rudowłosego Ivana, bohaterka mierzy się z własnymi demonami, znacznie potężniejszymi niż zmaterializowani przestępcy, z którymi ma do czynienia w pracy. Czy Luiza będzie w stanie się przed nim otworzyć, zaufać i w efekcie się zmienić? Kiedy wszystko zmierza w dobrym kierunku, okazuje się, że oboje mają przed sobą tajemnicę… 



   Kiedy otrzymałam swój egzemplarz, zrobiłam kubek (notabene 500ml!) ulubionej kawy i oddałam się lekturze. Początkowy entuzjazm powoli zaczął niestety opadać. 
   Luiza to zwykła dziewczyna pracująca w jednym sklepie już od kilku lat, pewnie trochę z przyzwyczajenia. Udaje się ona na imprezę klasową z paczką z technikum i nic nie zapowiada jakiś wielkich zmian, dopóki nie spotyka swojego kolegi Konrada, który oferuje jej pracę. Firma jak i zakres obowiązków  są objęte tajemnicą, a szczegóły będą wiadome dopiero na spotkaniu. Początkowo niechętna i ostrożna Luiza daje się wciągnąć w świat mafii? Szczerze mówiąc do tej pory nie wiem czym zajmuje się ta agencja; jakieś przekazywanie dokumentów/ spotkania? Brakuje jasnej informacji, dlaczego nasza bohaterka naraża swoje życie i spotyka się z półświatkiem. ". W dziewczynie narasta problem braku akceptacji samej siebie, swojej inności…" -nie wiem o jakim braku akceptacji jest mowa. Bohaterka prowadzi ze sobą dialogi, ale nie  są one jakoś mocno merytorycznie rozbudowane- są wręcz infantylne, nie widzę tu braku akceptacji. Jest dużo niespójności, raz Luiza ma blizny na całym tułowiu, innym razem nosi krótkie szorty lub występuje w samej bieliźnie- gdzie nie ma już o tym informacji.
"...spotyka przystojnego Ivana, angażującego się w nieprzewidywalną znajomość z agentką, tylko czy wystarczy mu determinacji, by poznać prawdziwą Luizę. Pod wpływem rudowłosego Ivana, bohaterka mierzy się z własnymi demonami..."
Niestety, osoba Luizy zbudowana jest pobieżne. Nie wnikamy w jej psychikę, ja osobiście nie zauważyłam żadnej walki ze sobą, która powinna prowadzić główna bohaterka. Jest kilka scen, gdzie uszkadza Ivanowi ciało np. gasi papierosa na przedramieniu czy oblewa ciepłą herbatą, ale nie są to zagadnienia z  zakresu psychopatii.
  
  Podsumowując, Maskarada całkiem przyzwoicie pisze, ma fajny styl. Czyta się to lekko, szybko.  
W ogólnym rozrachunku trochę szkoda. Całkiem przyzwoity pomysł; akcja i romans w tle- to mógłby być bestseller! Niestety dla mnie całość jest niedopracowana, jakby napisana na kolanie. Gwóźdź do trumny to brak korekty (autorka odmówiła); błędy stylistyczne, ortograficzne!, rzeczowe (pomylone imiona). Autorka zapowiada kolejne 'księgi'. 
Ja proponuję usiąść na spokojnie i zredagować część pierwszą. Pociągnąć wątek pracy; czym dokładnie zajmuje się ta agencja i rozbudować dialogi wewnętrzne- zbudować jeszcze raz bohaterkę.
Na ten moment to książka dla nastolatek, dojrzały czytelnik oczekuje na więcej.
Maskarado; trochę ciężkiej pracy i Psychoskok nie zdąży z dodrukiem Twoich dzieł, taki będzie na nie popyt. Jak na razie 2/5 :)

Plażowy look z Zaful

Plażowy look z Zaful

  Drogie Panie :) Lato zbliża się wielkimi krokami, większość z Was ma pewnie już plany na wakacje, Dokładnie za miesiąc lecimy w trójkę na Majorkę i spędzimy tam tydzień. Zamierzamy zwiedzać, ale większość czasu i tak pewnie spędzimy na plaży, dlatego przejrzałam ofertę Zaful i wybrałam plażowe zestawienie. Postawiłam na jednoczęściowy strój i narzutkę na niego, kapelusz z dużym rondem by chronić się przed słońcem, ciemne okulary, wygodne sandały i dużą, pojemną torbę.


Jest to nasz pierwszy urlop we trójkę więc nie wiem czego się spodziewać. Chciałabym jak najwięcej zwiedzić, może nawet skoczyć z klifu 🙈, ale zobaczymy co na to wszystko powie Olek :) Niestety idzie mu opornie samodzielne picie, więc muszę być cały czas w pobliżu.
Jak Wasze plany wakacyjne? Ja pakuję już powoli torby, żeby nic nie zapomnieć.  😆
Z czym zestawiać letnie sukienki maxi

Z czym zestawiać letnie sukienki maxi

  Drogie Panie :) Ostatnio pogoda nas rozpieszcza; dni są coraz cieplejsze, co sprzyja zakładaniu letnich sukienek. Kolejny sezon królują sukienki maxi i kwiatowe printy. Pomimo, że mam 165cm wzrostu, to z chęcią wybieram długie sukienki. Wiele moich znajomych nie wie z jakimi dodatkami je zestawiać, więc przy pomocy ZAFUL przygotowałam jedną stylizację.





Sukienka- zwiewna , ukrywa mankamenty i podkreśla talię.


Długie kolczyki wysmuklają twarz.

Wygodne sandałki do spacerów po miejskiej dżungli.



Mała i wygodna torebka, która pomieści telefon i portfel.




Okulary chroniące przed słońcem.

Co najchętniej nosicie latem? :)



Nowości i premiery Wydawnictwa Psychoskok – kwiecień, maj

Nowości i premiery Wydawnictwa Psychoskok – kwiecień, maj



Wiosenne premiery książkowe - na rynku wydawniczym w kwietniu i maju pojawi się wiele nowości, zapowiadających się bardzo ciekawie. Zapraszamy na wiosenne premiery książkowe wydawnictwa Psychoskok.
Inna legenda. Rejestr artefaktów - Adam Kadmon
Premiera książki – 20.04.2018 r.
Kategoria: Poezja
Inna legenda. Spis artefaktów to piąte dzieło, które wyszło spod ręki Adama Kadmona, znanego również ze swej działalności na gruncie felietonistyki oraz publicystyki. Zawartość poetycka tomu jest dość różnorodna pod względem treściowym, dlatego została ona ujęta w dwie części. W pierwszej znajdziemy głównie utwory osadzone w konkretnych ramach historycznych – stąd obecność starożytnych plemion, królów polskich czy odwołania do początków religii oraz kultury słowiańskiej, w tym historii pierwszych grodów. Kadmon przywołuje w nich również nazwiska społeczników, regionalistów i działaczy kultury ludowej, doceniając ich ogromny wkład w jej szerzeniu. Zauważalny patriotyzm i liczne nawiązania do minionej historii świadczą o szacunku dla przeszłości, a także ogromnej i rozległej wiedzy poety. W drogiej znacznie obszerniejszej części, mimo wciąż obecnych odniesień do historii, autor o wiele bardziej skupia się na współczesności. Tu pokusił się o wiersze o bardziej osobistym charakterze. Dzieli się swymi refleksjami filozoficznymi m. in. na temat przemijania, religii, miłości, przyjaźni, a to za sprawą otaczającej przyrody oraz zastanej przestrzeni obyczajowo- kulturowej. Miejmy nadzieję, że Kadmon zadziwi siebie ponownie, i szybko spotkamy się z jego twórczością po raz kolejny.

Inny - Aleksandra J. Starostecka
Premiera książki – 18.04.2018 r.
Kategorie: Poezja
Tom „INNY” Aleksandry J. Starosteckiej zawiera utwory poetyckie w czterech podtytułach: KOLORY, ODDECHY, ZMARSZCZKI, ZAPISKI Z KALENDARZA. W każdym z nich pełne refleksji wiersze dotykają życia, miłości, przemijania, starości. Wielokrotnie również nawiązują do przyrody i ukochanych gór. Ostatnią, czwartą część zbioru tworzą zapisy w formie aforystycznej oraz interesujące „Lęk i dotyk” i „Nadzieja”.

Wichrowe opowieści – Barbara Wrzesińska, Magdalena Wrzesińska
Premiera książki – 16.04.2018 r.
Kategoria: Poezja
W moich wierszach opisuję rymami- życie to dobre i to złe. Czasem się z niego naśmiewam i krytykuję głupotę, śmieszność w której jest zawarte również moje życie. Bo często człowiek uczy się na własnych błędach. Nie mogę się pogodzić ze złym traktowaniem i bestialstwem człowieka nad słabszymi ludźmi i zwierzętami, którzy bezgranicznie nas kochają i ufają nam. – Barbara Wrzesińska

Na pożółkłym papierze – Aleksandra Bartosik
Premiera książki – 01.06.2018 r.
Kategoria: Opowieść
Opowieść niezwykła z dwóch powodów. Poznajemy w niej zaskakującą historię dojrzałej już kobiety, której doskwierają konsekwencje decyzji, jaką podjęła przed siedemnastoma laty. Mimo upływu czasu nadal żałuje swojego młodzieńczego, odważnego kroku, który na zawsze zmienił jej dotychczasowe życie. Tego chciała – być wolna i niezależna, ale nie była świadoma, że nigdy nie przestanie kochać mężczyzny, od którego odeszła. Książka Aleksandry Bartosik jest niezwykła również ze względu na specyficzny sposób prowadzenia narracji. Opowieść ma formę listów, które po 17 latach bohaterka pisze do dawnego narzeczonego. Ułożone są one w porządku chronologicznym i zawierają relację z wydarzeń składających się na akcję. Kluczową rolę w książce odgrywają przeżycia wewnętrzne głównej bohaterki – 47-letniej kobiety, której praca zawodowa zastępuje życie prywatne, a samotność doskwiera tak bardzo, że szukając bliskości drugiego człowieka, otwiera się przed mężczyzną, który przed laty był jej bliski. To z myślą o nim podejmuje krok, na który nigdy by się nie zdecydowała…
Patronat medialny nad książką objęli: Poligon Domowy, Kulturalne rozmowy, Recenzje Agi

Skarb Szeptuchy – Pati Maczyńska
Premiera książki – 23.05.2018 r.
Kategorie: Fantastyka, Fantasy i Science Fiction
Po śmierci ciotki Leokadii do domu Sjenów trafia tajemnicze pudełko. Jedyną spadkobierczynią po zmarłej jest Oriana.  Czy magiczna skrzyneczka ciotki jest bezpieczna? Jak z niej korzystać? I co stanie się, gdy trafi w dziecięce ręce?
Rodzinnej harmonii znów zagrożą pradawne demony. Wiele tajemnic, wiele zwrotów akcji, a wszystko w malowniczych, pełnych legend  okolicach.

Wyjątkowi są wśród nas – Maja Chmiel
Premiera książki – 23.05.2018 r.
http://www.psychoskok.pl/produkt/wyjatkowi-sa-wsrod-nas
Kategorie: Bajki, opowiadania
W świecie magicznych opowieści podobnie jak w tej książce wszystko jest możliwe. Wewnątrz zajdziemy zbiór opowiadań z przesłaniami dla dzieci i rodziców.  Dzięki formie bajek – nie-bajek, w ciekawy sposób poruszony został temat wyjątkowości oraz niepowtarzalności. Doświadczają ich ludzie, których życie wplata się w codzienność każdego z nas.
Jest to książka niebanalna oraz pełna bajkowości, momentami wzruszająca, często wywołująca uśmiech na twarzy. Poznamy m.in. wychowanego świerszcza, cudacznego Pomaludka, misia Grizliego, czy bałaganiarę Tosię. Bohaterów, którzy nawet nie wiedzą, jak wiele mają ze sobą wspólnego.
Pozycja w nietypowy sposób podchodzi do problemu tolerancji oraz akceptacji. Wartości, które w pośpiechu codzienności, gdzieś nam umykają, schodząc na dalszy plan.
Zaskoczy nas forma, treść i tematyka.
Patronat medialny nad książką objęli: Poligon Domowy, Molinka Książkowa, Kulturalne rozmowy, Recenzje Agi, Halmanowa

Ponadwymiarowy zasięg umysłu – Maksymilian Wójtowicz
Premiera książki – 13.05.2018 r.
Kategorie: Inne
„Ponadwymiarowy zasięg umysłu” to „list otwarty do społeczeństwa”, jak sam autor zatytułował pierwszy rozdział swojej pracy. Jej istotę lepiej nawet określa słowo „dzieło” i to „dzieło życia”, bo tak pojmuje swoje pisanie Maksymilian Wójtowicz.
Jestem Ogniem, przedstawia się czytelnikom, i ostrzega, żeby z nim nie igrać. Przepełniają go bowiem potężne moce, z powodu których znalazł się w innym świecie, na innej płaszczyźnie istnienia, której pojąć nikt poza nim nie jest w stanie. „Ja drogę znam, znam też grunt, po którym idę, wiem, gdzie idę i kogo za rękę trzymam.” – pisze.
Na początku podróży po swoim świecie, do której zaprasza czytelników, autor prosi o cierpliwość i wyrozumiałość, obiecuje bowiem ujawnić tajemnice, które mogą mieć fundamentalne znaczenie dla każdego człowieka. I obiecuje, że nagrodą za to będzie zrozumienie tajemnic duszy i jej zgodnej koegzystencji z potrzebami ciała.
A podróż ta łatwa nie będzie…

Pierścionek z cyrkonią – Krzysztof Piotr Łabenda
Premiera książki – 23.05.2018 r.
Kategorie: Romans
Czy można całe życie szukać jednej kobiety? „Pierścionek z cyrkonią” to opowieść o młodzieńczej miłości, która swoje spełnienie znajduje dopiero po wielu latach. Historia zaczyna się w Gdańsku w roku 1967, gdy bohaterowie pobierają nauki w liceum, a potem przeskakuje do Paryża w roku 2008, kiedy spotykają się przypadkowo, już – jak to się mawia – jako osoby po przejściach.
„Pierścionek z cyrkonią” to niezwykle intrygująca, a przez to także ekscytująca powieść o poszukiwaniu miłości.
Patronat medialny nad książką objęli:  Kulturalne rozmowy, Recenzje Agi, Molinka Książkowa, W szponach literek, Książkowe podróże Anny

Seryjni mordercy. Suma wszystkich lęków – Urszula Szczęch
Premiera książki – 07.05.2018 r.
Kategorie: Książki psychologiczne, psychologiczno-sensacyjna
Niniejsza książka jest próbą odpowiedzi na pytania pojawiające się w obliczu mordów. Dlaczego człowiek seryjnie morduje? Czy rodzi się z „genem zabijania”? Czy skłonność do zabijania to uleczalna choroba?
Treść pozwoli nam również zastanowić się, czy bylibyśmy zdolni do podobnych czynów? Każdy z nas może zadać sobie pytanie. Czy z zimną krwią potrafiłbym zabić swojego oprawcę? Człowieka, który zmieniłby twoje życie w koszmar. Czy pozwoliłbyś, aby gorycz, ból, rozpacz i przeżywana trauma odbierała Ci rozum i rozsądek?
Patronat medialny nad książką objęli:  Kulturalne rozmowy, Molinka Książkowa, W szponach literek


Znaleźliście coś dla siebie? :)
Copyright © 2014 Patriseria , Blogger