Jenny Han- P. S. Wciąż cię kocham (recenzja)

Jenny Han- P. S. Wciąż cię kocham (recenzja)

Cześć, P. S. wciąż cię kocham, to kontynuacja bestsellera Do wszystkich chłopców, których kochałam, autorstwa Jenny Han. Cała seria obejmuje trzy części (jest jeszcze Zawsze i na zawsze), wydana jest nakładem Wydawnictwa Kobiecego w serii Young.
  W pierwszej części dowiadujemy się, że Lara Jean napisała pięć listów miłosnych, do chłopców, w których wcześniej się durzyła, które nigdy nie miały zostać przez nich przeczytane. Jednak młodsza siostra Kitty znajduje listy i je wysyła.

‘Listów było pięć. Pięciu ważnych chłopców w historii mojego życia. Gdy teraz to piszę, pięć wygląda na sporo, zważywszy, że mam dopiero szesnaście lat. Ciekawe, ilu ich będzie kiedy skończę dwudziestkę.!



 W drugiej części poznajemy Larę Jean i Petera, którzy zakochali się w sobie, kiedy udawali relację. Teraz są ze sobą na poważnie.
 Jak to  bywa na początku każdego związku, starają się spędzać jak najwięcej czasu razem. Wspólna nauka, randki, ale jest coś co spędza Larze Jean sen z powiek. Jej była przyjaciółka, a zarazem była dziewczyna Petera nie zamierza odpuścić. Pomiędzy tym dwojgiem zaczyna się robić tłoczno. Genevie pojawia się zawsze w okolicy Petera i dalej rości sobie do niego prawo.
 Kiedy jest już między nimi źle, do Lary Jean dochodzi odpowiedź na ostatni list. Dużo po czasie, ponieważ trafił on pod niewłaściwy adres. John, przyjaciel z dzieciństwa, jest jeszcze bardziej przystojny i bardzo imponuje dziewczynie zmianą jaką przeszedł. W ciągu całego mikrego życia uczuciowego, dwie najbardziej romantyczne chwile przeżyła z nim.
Kogo wybierze Lara Jean?



 Jest to typowa powieść dla nastolatek. Pierwsza połowa jest dosyć spokojna, akcja zaczyna się rozkręcać kiedy do Lary Jean dochodzą listy od Johna.
Co zaskakujące, postacie są dobrze zbudowane. Lara jest bardzo uczuciowa, uczciwa i z zasadami – przez całą książkę trzyma się tej charakterystyki. To dobrze wychowana dziewczyna, która przejęła w domu rolę matki i opiekunki dla młodszej siostry.
Genevie to szkolna piękność i jak przystało na jej postać, ma paskudny charakter. Nie liczy się z uczuciami innych osób, czuje się najważniejsza i nie boi się sięgać po to czego chce.
Peter to szkolny przystojniak, gwiazda Lacrossa. Kocha się w nim połowa szkoły i on sobie dobrze z tego sprawę, w stosunku do Lary Jean jest bardzo uczuciowy, chociaż daleko mu do romantyka.  Nie potrafi jednak, na dobre uciąć relacji z była dziewczyną.
John podobnie jak Peter jest szkolną gwiazdą, ale on się z tym nie obnosi, po prostu jakby tego nie zauważał. Jest bardzo szarmancki i od dawna jego myśli zaprząta Lara Jean.
W porównaniu do większości romansów, tutaj każda postać wie czego chce i zachowuje się dojrzale.
 Cała historia jest spójna i czyta się ją naprawdę przyjemnie. Styl autorki przypadł mi do gustu, nie przeciąga opisów, a dialogi wypadają naturalnie.
Jedyne czego mi żal osobiście, to tego, że po prostu wyrosłam z tego typu książek.
Nie ma u mnie większego zachwytu, a początek trochę mnie przytłoczył.
Jednak polecam jeśli lubicie literaturę young adult. Książka odebrana za punkty w serwisie www.czytampierwszy.pl  😊


Biblioteczka Burda Książki: Agnieszka Lingas - Łoniewska - Randka z Hugo Bosym (recenzja)

Biblioteczka Burda Książki: Agnieszka Lingas - Łoniewska - Randka z Hugo Bosym (recenzja)



 Cześć😊 W końcu czuć już wiosnę, a skoro wszystko przebudza się do życia to ja zabieram Was na Randkę z Hugo Bosym (dzięki www.czytampierwszy.pl)! 
Autorka Agnieszka Lingas – Łoniewska nazywana jest przez swoich czytelników Dilerką Emocji. Jako Wrocławianka, w tym mieście postanawia osadzić historię naszych bohaterów, z taką dokładnością, że czytając możemy śledzić akcję w mapach google’a, ale także zabiera nas w podróż do Chojny i odkrywa uroki Doliny Miłości. Dodatkowym smaczkiem, jest zawarta w książce prawdziwa historia miłości (to już musicie sami znaleźć).




  Jagoda Borówko nie dość, że ma talent by wpadać w kłopoty, to jej próby z ich wybrnięcia często przynoszą odmienny skutek. Wspiera ją trójka szalonych, pewnych siebie i odnoszących sukcesy przyjaciół, z którymi spotyka się raz w miesiącu.
 Po apatycznym związku z trenerem personalnym, spotyka na swej drodze Hugo Bosa. Mężczyzna wkracza do jej świata z niemałym impetem; najpierw kłócą się o taksówkę, by później bawić się na tym samym ślubie i weselu. Atmosfera miedzy tym dwojgiem już od początku jest naelektryzowana, a kiedy zostają sami, w chwili otrzeźwienia, Jagoda ucieka panu idealnemu z pokoju i wyjeżdża w pośpiechu, chcąc jak najszybciej zapomnieć o minionym weekendzie.
 Może udałoby jej się wrócić spokojnie do swojej pracy, gdyby nie to, że niedoszły kochanek pojawia się u niej w biurze i nie dość, że będzie jej przełożonym, to do tego będą za sobą pracować nad jednym z projektów.
Na horyzoncie majaczy jeszcze sprawa jej byłego chłopaka, który nie zamierza odpuścić. Zwłaszcza, że jest kluczowym klientem firmy.
 Kiedy wydaje się, że wszystko dąży do szczęśliwego zakończenia pomiędzy naszą parą, oboje zostają ofiarami intrygi. Czy uda im się dojść do porozumienia, zanim Hugo zdąży wyjechać na dobre?






 Książka jest napisana w bardzo przyjemny sposób. Nie jest przesłodzona, nie ocieka zbędnym erotyzmem. Sceny seksu są obecne, ale nie traktuje się ich z pietyzmem, nie roztrząsa, nie idealizuje. Historia jest banalna na swój sposób, ale opowiedziana tak, że nie można odłożyć jej nawet na chwilę. Sam styl autorki bardzo mi pasuje, strony się pochłania kartka po kartce i ciągle czuje się niedosyt.
 Napięcie, które powstaje pomiędzy bohaterami jest wyczuwalne, nie czuć jakiejś sztuczności, prowadzenia tematu na siłę.
 Dialogi i utarczki słowne naszych bohaterów, rozbawią do łez. Mistrzowsko zbudowane! 
Jagoda jest ambitna, pełna życiowej energii, najpierw mówi, później myśli. Przy tym jest niesamowicie kreatywna, większość porażek przemienia w sukces.
 
"Zastanowiłam się. Jan Andrzej Kos za szczyt komplementu uważał zdanie: "Ale się pięknie pocisz!", które wypowiedział kiedy poszłam z nim na jego siłownię (zdarzyło się dwa razy) i wyciskałam siódme poty na zasranym rowerku."
Hugo oczywiście męski, stanowczy, a z drugiej strony pokazuje naturę wrażliwca, zwłaszcza, że ma za sobą ciężkie chwile. Boi się zaufać, a jednak cały czas coś go ciągnie w stronę Jagody.
 Bardzo podobają mi się sceny z przyjaciółmi, ich postacie są pełne humoru, komentarze zgryźliwe, ale w taki pozytywny sposób! 

"-Nie jesteś grubasem, tylko ognistą kobietą, której ostatnio... ogień nieco się rozhulał." 


http://www.burdaksiazki.pl/



Podsumowując, książka jest świetna! Polecam spakować ją do walizki na wakacyjne wojaże, pomoże miło spędzić czas.
Autorko, naprawdę żałowałam, że ta historia już się skończyła!



Copyright © 2014 Patriseria , Blogger